Fiat Punto i kropka?

0
440
źródło: fiatpress.pl

W przyszłym roku przedstawicielowi Fiata w segmencie B “stuknie” 20 lat. Fiat Punto – co nie jest tak oczywiste wśród konkurencji – przez te dwie dekady oczywiście zmieniał się, ale zamysł stylistyczny pozostał ten sam. Pamiętam I generację i bardzo pozytywne wrażenie świeżości, gdy to sympatyczne autko zaczęło się pojawiać na polskich drogach. Nie będę oryginalny jak potwierdzę, że i na mnie robiły wrażenie w tamtych czasach (połowa lat 90-tych) pionowe tylne lampy. Silnik 1.2 16V o mocy 75 KM wydawał się optymalny (miałem okazję również prowadzić wersję 1.2 16V 85 KM gdzie subiektywne odczucia były jeszcze lepsze), mocny i względnie oszczędny. No i szalony turbo 1.4 o mocy 136 KM wyprzedzający obecny trend na małe turbobenzyny. A pamiętajmy, że to było prawie 20 lat temu!

Następca Punto II wydawał mi się bardziej ostry, nowoczesny. Te linie nadwozia również dawały radę. Do dzisiaj trwają na forach dyskusję czy wersja sprzed liftingu czy po (duże przednie światła) jest ładniejsza/brzydsza. Moimi faworytami silnikowymi były 1.4 16V 95 KM oraz 1.9 JTD 85 KM. Ten pierwszy do dzisiaj mnie zaskakuje; Punto z tym motorem osiągało 9,9 s do “setki” przy danych 95 KM / 5800 obr/min oraz 128 Nm, a tak promowany Multiair o parametrach 105 KM / 6500 obr/min oraz 130 Nm w obecnej generacji “kropki” pozwala na 10,8 s do “setki”. Coś poszło nie tak…

Wracając do tematu, III generacja czyli Grande Punto to tak zwane “małe Maserati”, gdzie transport drogowy za jego pośrednictwem to czysta przyjemność. Postęp jakościowy w stosunku do Punto II, zarówno wewnątrz i na zewnątrz (szkoda tylko, że bagażnik się zmniejszył) jest widoczny gołym okiem. To już czasy, gdzie Fiat szczyci się swoim świetnym i dopracowanym 1.3 JTD, pojawia się też silnik 1.4 T-Jet ze 120 KM pod maską. Auto sprzedawało się dobrze, ale rynek wymusił lifting / nową generację i mieliśmy świeże Punto Evo produkowane przez jakiś czas obok Grande Punto, a obecnie już po prostu Punto. Silniki nowoczesne, dla każdego coś miłego chciałoby się rzec. Co by nie mówić Fiat potrafi robić małe miejskie samochody i niech tak zostanie.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ