Paranoja downsizingu

9
1744
źródło: ford.com
źródło: ford.com

Pamiętam swoje duże „oburzenie” gdy Volkswagen wprowadzał silnik 1.2 TSI o mocy 105 KM (1.4 jakoś nie wydawały mi się aż tak haniebne). Nie wdając się w szczegóły i przeliczenia wydawało mi się to chore, że taki motor może napędzać auto kompaktowe typu Golf. Cóż mam jednak teraz myśleć o wynalazku Forda o mocy 125 KM (niektóre źródła podają 123 KM) i pojemności 1 litra? O silniku tym wiadomo już od ładnych paru miesięcy i warto się przyjrzeć jakie jest faktycznie jego teoretyczne wysilenie i czy to aktualny rekordzista pod tym względem.

Zróbmy więc szybkie podliczenie mocy wyciśniętej z 1 litra: u Forda prosta sprawa 125 KM. Teraz wywołany do tablicy 1.2 TSI 105 KM – z 1 litra mamy tutaj 87,5 KM czyli aż 37,5 KM mniej niż w Fordzie! Zmieniam zdanie, silnik VW to totalnie niewysilona jednostka! Weźmy teraz Fiata i 0.9 MultiAir 85 KM – przelicznik 94,4 KM; kolejny MultiAir 1.4 140 KM to rzecz jasna 100 KM z 1 litra. Kolejnym silnikiem niech będzie 1.6 Ecoboost Forda o mocy 182 KM, gdzie mamy 113,75 KM – robi się dużo. VW i jego 1.4 TSI 160 KM daje nam niecałe 114,3 KM z 1000 cm3 pojemności skokowej, ale już 1.4 170 KM (jaki jest na przykład w Alfie Romeo) to 121,4 KM.

Nie przypominam sobie bardziej wysilonego benzynowego, produkowanego obecnie silnika (nie liczę tutaj fabrycznych tunerów i jakiś ekstremalnych wersji sportowych) poniżej 2.0 litrów pojemności. Za żart uznaję zapowiedzi Forda, że bohater tego wpisu jest planowany również w wersji 180 KM. W dieslach też oczywiście jest „postęp”, przypominają mi się nie tak znowu odległe czasy, gdy jeździłem Peugeotem 306 z turbodieslem 1.9 i mocy 90 KM, a teraz najsłabsze wersje na olej napędowy mają 90KM, ale z silników… 1.6. Takie czasy, szkoda że to wszystko musi się odbić na trwałości.

9 KOMENTARZE

  1. Dd -> kolego, nie czytasz uważnie tekstu, cytuję z wpisu „Nie przypominam sobie bardziej wysilonego benzynowego, produkowanego obecnie silnika (nie liczę tutaj fabrycznych tunerów i jakiś ekstremalnych wersji sportowych) poniżej 2.0 litrów pojemności.” Motocykle o mocy ponad 200 KM to totalny hardcore (zresztą jak porównywać silnik motocyklowy kręcący się ponad 10.000 obr/min do jednostek samochodowych?), podobnie jak Lancer FQ.

  2. Kolego co się podniecasz, 130 koni z litra.. też mi coś, wolnossące motocykle mają ok 200 a np. turbodoładowany Lancer Fq 400 miał 400 km z 2 litrów – to sobie policz…

  3. Michał -> nie zdawałem sobie sprawy, że cena podstawowej wersji jest tak zaporowa… No cóż, Ka to autko fajne, ale Ford pewnie chce je pozycjonować bardziej w kierunku Fiata 500 niż Pandy.

  4. Michał -> tak, to że padał osprzęt u VW, nie przyniósł im chwały. Naprawdę mimo mojego sceptycyzmu jestem ciekawy tej jednostki Forda. Tak jak pisałem na innym forum, ciekawi mnie czy pojawi się też mniej wysilona wersja np. 85 KM i czy jeśli tak, to dadzą ją do Ka. Ford SportKa to było kiedyś moje marzenie, 9,7 s do „setki” w takim maluchu robiło wrażenie. Teraz jedyny silnik benzynowy 1.2 69 KM to nieporozumienie (spójrzmy ile silników ma bliźniaczy Fiat 500).

    • Również jestem ciekaw tego silnika, a co do KA – samochód jest bo jest. Statystyka sprzedaży mówi, że nie jest zbyt popularny, za kilka tys więcej masz Fiestę. Sam fakt, że KA w podstawowej wersji Trend kosztuje ~37 tys. zł jest nieporozumieniem, ale to jest cena za „wykorzystywanie bazy, czyli praktycznie wszystkiego, z Fiatów Panda i Pińcet”

  5. SPOKO -> mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz, ale przeczucie podpowiada coś innego. Pisząc o trwałości w ostatnim zdaniu wpisu, miałem na myśli też w dużej mierze turbosprężarkę; nie ukrywajmy, że nie jest to element, który z założenia jest w stanie pracować powiedzmy 200.000 km. Im bardziej wysilony silnik (pojęcie względne oczywiście, tutaj mówimy o stosunku mocy do pojemności) to tym bardziej turbosprężarka jest wysilona. Przyrównam to do znanego mi dobrze tematu agregatów sprężarkowych, gdzie niskoobrotowy agregat żeliwny jest rzeczywiście trwalszy niż – o podobnej wydajności – wysokoobrotowy agregat aluminiowy.

    • Witam,
      osobiście mam nadzieję, że nie powtórzy wtopy VW z 1.4 TSI, w której po kolei padały pompy wody, turbo i osprzęt. Rozmawiałem już z mechanikami z Forda, tyle co go badali, jeździli w Focusie, to chodzi jak nie-3-cylindrowiec, co mam głęboką nadzieję będzie miało miejsce też przy wyższych przebiegach. a tymczasem uważam, że najlepszymi wyroczniami będą normalna eksploatacja i przejechane kilometry.

      Pozdrawiam!
      Michał

  6. Zmienia sie technika i zmienia sie technologia. Jezeli silnik jest dobrze zaprojektowany i wykonany to nie powinno za specjalnie byc problemow pomimo jego wysilenia. I chodzi tu o caly zespol, napedowy lacznie a nie uklad korbowo tlokowy. Wspolczesne tuleje alumniowe przelatuja po 500 kilo bez oznak zuzycia, czym na glowe bija zeliwne, o ile nie zostana czyms zarysowna mechanicznie. Pierscienie po tym okresie wyladaja jak nowe. I lozyskom nic nie dolega jak maja dobry olej. Czyli nie widac problemow. Wazne aby paliwo zasilajace i oleje byly odpowiedznio dobrej klasy. Wtedy nie ma najmniejszych problemow.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here